
S : Bledy w czerwieni 008John był pod wrażeniem domu, w którym się znaleźli. Był duży, jasny i przestronny. Wyglądał, jakby ktoś wpakował w niego mnóstwo pieniędzy. Wszystko było nowe i niemal lśniło. Siedzieli z Sherlockiem na wielkiej i wygodnej kanapie, a do pokoju właśnie weszła pokojówka, niosąc ciasto i kawę.S : Bledy w czerwieni 008 by ~Luna666
Nic dziwnego, że nie mieli żadnego problemu ze znalezieniem tego miejsca, i pierwsza zapytana osoba wskazała im drogę.
Obaj obserwowali siedzącą przed nimi kobietę. Była chyba trochę starsza od Johna, i nie nale&

W krzywym zwierciadle : Don JakubDon Jakub, zwany również Don Puchatek, głowa Stumilowego Lasu, wysiadł z limuzyny. Kątem oka dostrzegł Mafię Księżniczek, które kolejno opuszczały wielką karocę w kształcie dyni. Przyjrzał im się uważnie jedynym okiem - Śnieżka i Aurora jak zwykle sprawiały wrażenie sennych, za Roszpunką ciągnął się przerażająco długi warkocz (pozornie całkiem bezpieczny, chociaż Don Puchatek wiedział, że chowa tam cały arsenał broni). Na końcu zobaczył Leię, najnowszy nabytek MafiiW krzywym zwierciadle : Don Jakub by ~Luna666

Sherlock : ObrazJeszcze leżąc w łóżku zapalił papierosa. Wiedział, że John będzie marudził, ale ten poranek był tak cudownie leniwy. Jego mózg nie pracował jeszcze na pełnych obrotach, tylko toczył się powoli, jak u normalnego, nudnego człowieka. Z łazienki dobiegał dźwięk płynącej wody. John pewnie leżał w wannie. Zawór z ciepłą wodą był odkręcony nieznacznie mocniej niż ten z zimną. Za jakiś czas to się zmieni i z prawego kranu popłynie szerszy strumień lodowatej wody. To już taki rytSherlock : Obraz by ~Luna666

S : Bledy w czerwieni 007John leżał na boku, z głową opartą o plecy Sherlocka. Na zewnątrz świtało, a oni spędzili w łóżku wręcz nieprzyzwoitą ilość czasu, robiąc same nieprzyzwoite rzeczy. Holmes też nie spał. Prawie w ogóle nie spali. Teraz milczeli, stykając się nagimi ciałami. W powietrzu wisiały niewypowiedziane rzeczy, które obaj spychali na bok.S : Bledy w czerwieni 007 by ~Luna666
- Piszesz się na kolejną rundkę? - Spytał nagle detektyw.
John zaśmiał się cicho, przewracając się na bok. Mężczyzna obok niego przekr